Kiedy w roku 1463 Kosma Medyceusz, stary i świadomy bliskiej śmierci, polecił Marsiliowi Ficinowi odłożyć na bok przekład dialogów Platona, aby najpierw przełożyć na łacinę świeżo sprowadzony z Macedonii rękopis pism przypisywanych Hermesowi Trismegistosowi, dokonał wyboru, który na dwa stulecia ukształtował wyobraźnię Europy, albowiem wierzono wówczas, że w tych greckich traktatach przemawia mędrzec starszy od Mojżesza, a więc ktoś, kto u samego źródła dziejów ujrzał prawdę, którą potem jedynie powtarzali prorocy i filozofowie.
Choć Izaak Casaubon wykazał w roku 1614, że Corpus Hermeticum powstał w pierwszych wiekach naszej ery, a nie w zamierzchłej starożytności egipskiej, jego odkrycie filologiczne nie zdołało unieważnić tego, co w tych tekstach najistotniejsze, mianowicie wizji kosmosu jako wielkiego, uduchowionego organizmu, w którym gwiazdy, metale, rośliny i ludzkie serca pozostają ze sobą w nieustannej, choć zwykle niedostrzeganej rozmowie, a zadaniem mędrca jest nauczyć się tej rozmowy słuchać.
Z tego przekonania wyrosła alchemia, która w retorcie widziała miniaturę stworzenia, kabała chrześcijańska, odczytująca w hebrajskich literach mapę boskich emanacji, magia naturalna Giambattisty della Porty i Korneliusza Agryppy, astrologia medyczna Paracelsusa, a wreszcie legenda o Bractwie Różanego Krzyża, która w latach 1614–1616 poruszyła uczonych od Tybingi po Kraków i sprawiła, że Michał Sędziwój, Jan Amos Komeński i wielu innych zaczęło szukać braci, obiecujących powszechną reformę wiedzy i życia.
Nasza biblioteka powstała z przekonania, że teksty te zasługują na coś więcej niż streszczenia i cytaty wyrwane z kontekstu, jakimi zwykle karmi się współczesna kultura popularna, i że polski czytelnik powinien mieć do nich dostęp w przekładach, które nie spłaszczają ich języka, nie tłumaczą symbolu na banał i nie odbierają im tej szczególnej powagi, z jaką przez wieki przepisywano je przy świecy, w ciszy klasztornych cel i pracowni alchemicznych.


















